Cytaty z życia wzięte czyli wielkie LOL :D. Strona: 5

Dodano: 2007-11-23 16:50

tylko czasami mnie to tak wkurwia że pomogłabym jej chyba.... :lol:



Dodano: 2007-11-26 19:12

polonista na zajęciach o romantyxmie
"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
głupstwo było, jest i bedzie!!" :lol: :D



Dodano: 2007-11-28 10:49

"pet, kot jeden pies". Rządzisz Gwint :!: :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-11-28 13:51

" a to co pani podała to pani nazwisko?" - kocham potwierdzać telefonicznie to, że moje zamówienie zostało przyjęte :wink:



Dodano: 2007-11-28 19:21

"będziemy płacić fakturą" :lol: To moja kumpela z pracy



Dodano: 2007-11-29 13:00

"aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa............!!!!" wielkie zdziwnie ze stony obserwujących a późnniej txt "złamałam paznokieć"i płacz. jak to fajnie czasami sie pośmiać z innych :lol: po prostu kocham takie sytuacje kiedy moje "koleżanki" płaczą z powodu głodu na świecie i złamanych paznokci... :lol:



Dodano: 2007-11-29 17:28

opiekowalam sie 2 letnia dziewczynka. dalam jej soczek w kartokinu, a ona wylala.
ja z wyrzutem: Martyna, co zrobilas, no kto to wiadzial?
mala rezolutnie: niania widziala.



Dodano: 2007-11-30 13:25

"Czy może mi Pan podać służbowy telefon na komórkę?" to tez kumpela z pracy :wink:



Dodano: 2007-11-30 17:27

"ciekawe jakbym ja wysiedziała na własnych lekcjach?" - babeczka od polskiego
"byłoby pewnie tragicznie..." kochana jak zawsze i chętna do pomocy ja
"dziękuję!!!"
no cóż, nie umiem może wspierac czasami ludzi, ale proszę, nie obrażajcie się na mnie, ja niechcąco...



Dodano: 2007-12-03 18:16

Osoby dramatu: Ania (bratowa), Weronika (bratanica, lat 2-i-pół), Marek (brat).

Któregoś pięknego poranka Ania słyszy dobiegający z garderoby głos Weroniki:
-Pipka tu, pupa tu...
Zdziwiona zagląda, a tu Weronika właśnie, ubierając majtki, tłumaczy sobie, gdzie jest przód a gdzie tył.
.......................
Siedzę sobie w kuchni w domu i słyszę, że woła mnie Weronika, która dumna z siebie zawsze prezentuje, jak ładnie załatwia sie na nocnik
Weronika: Asiaaa! Asiaaa! ("Kasia" jest jeszcze za trudne )
ja: Nisiu, ja nie będę teraz oglądała twoich siuśków.
Weronika: Nieee! Kupę!

Przyznam, że mnie zatkało :mrgreen:
.......................
Marek wraca z pracy wieczorem, Weronika już usypia w łóżeczku. Marek pochyla się i szepcze:
-Nika, pobawimy się?...
Weronika, podrywając się, natychmiast obudzona:
-Taaaak!!
-... w sprzątanie zabawek?
Weronika, kładąc się z powrotem:
-Nie moogę.

[Mały spryciarz... ] :twisted:



Dodano: 2007-12-04 12:40

Idę sobie LEKNĄĆ..
eee... łyknąć leka :roll:



Dodano: 2007-12-04 20:56

"Zaraz wyslemy na Pana adres faxu"



Dodano: 2007-12-05 11:48

"we Włoszech są koncerty Fiata".... fakt, że moja była nauczycielaka geografii zawsze była ciapa i jak sobie przypomnę co lepsze txt'y to napiszę, jednak uczyć geografii i jej nie umieć to chyba niezly wyczyn...? :D



Dodano: 2007-12-07 22:18

"Trzasnąć cię w plecy?" Koleżanka zaczęła kaszleć a druga chciała jej pomóc :D



Dodano: 2007-12-10 13:42

"Idzie ryba, będzie deszcz" herr żul biegnący ze sklepu w stronę swoich "kolegów" :lol:



Dodano: 2007-12-26 14:17

tłumaczenie sentencji: "Nec Hercules contra plures"
w wykonaniu kolegi: I Herkules dupa, kiedy wrogów qpa :lol:



Dodano: 2008-01-04 01:19

Partia Scrabbli. Układam słówko: fis. Kolega: "fis? a co to??" Jego siostra (z pełną powagą): "Dźwięk taki. No co ty, na cymbałkach nigdy nie grałeś?"



Dodano: 2008-01-06 15:33

"Jak cie kopne w dupe to drogówke będą musieli wzywać żeby mi noge z rowu wyciągnąć". Mój tekst do kolegi w akcie wkurzenia i próby ośmieszenia go.


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-06 16:32

matka rozmawia z babką na temat włosów
B[abcia]: a wiesz, bo musze iść do fryzjera a chodziłam do X ale nie za bardzo
M[atka]: a tam, nikt tam teraz nie chodzi...
B: ale poźniej chodziłam do Y...
M: a weźmie mama, tam też już nikt nie chodzi...
B: to gdzie ja teraz będę chodzić?
M: idzie mama do kibla..
B: a tak! chyba tak zrobię!
moja zdziwona mina "o-co-kurde-chodzi" i tłumaczenie:
M: no tam, do fryzjerki gdzie kiedyś była szalet miejski, no do kibla!

na dodatek powiem, że zaraz po zlikwidowaniu szaletu był tam warzywniak, teraz jest fryzjer...



Dodano: 2008-01-06 16:37

Narea napisał(a):
na dodatek powiem, że zaraz po zlikwidowaniu szaletu był tam warzywniak, teraz jest fryzjer...
TO mnie najbardziej rozwaliło :lol: Znaczy sie bon apatit :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-06 20:18

Mój znajomek: Zdamy to z palcem w d****
Ja: Byle własnej :lol: :wink:



Dodano: 2008-01-14 23:20

"Niech Pani go nie słucha. To skończony idiota" vice dyro mojej firmy o dyrektorze tejże firmy...cóz nie ma to jak szacunek do wyżej postawionych



Dodano: 2008-01-15 10:40

Ludzie z klasy równoległej "kapela grała źle! bo nie zagrali 'jestes szalona!'" oraz "ja wiem jhak to wyglądać będzie bo majoa siostra miała studniowkę, więc ja wiem!"



Dodano: 2008-01-15 13:40

Narea napisał(a):
Ludzie z klasy równoległej "kapela grała źle! bo nie zagrali 'jestes szalona!'" oraz "ja wiem jhak to wyglądać będzie bo majoa siostra miała studniowkę, więc ja wiem!"


uuuuuuu 100dnióweczka hehehe!!!



Dodano: 2008-01-16 12:15

tylko szkoda, że w TAKIM towarzystwie... :roll:

a co do cycatów...http://pl.youtube.com/watch?v=w2YeflKqe-k

WOŚP z mojego miasta... wstyd mi kuffa...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło